Łowienie w październiku na Wiśle – Zanęta na szybko /FILM/

Korzystając z ostatniego dnia października postanowiłem pojechać na spontaniczny wypad. Jako łowisko wylosowałem port Czerniakowski który jest połączony z Wisłą za pośrednictwem śluzy. Niestety na ryb y nie byłem kompletnie przygotowany. W domu posiadałem tylko pare atraktorów wędkarskich, trochę gliny, konopi i starą tygodniową pinkę. Co z tego wyszło zobaczycie sami 🙂

Nad wodą stawiłem się około godziny 7.30. Rozstawiłem nowe siedzisko Cuzo od Elektrostatyka, tackę, parasol, podpórki. Uzbroiłem kije i wziąłem się za tworzenie unikalnej mieszanki która była bardzo specyficzna jak na porę roku i ryby które chciałem poławiać. Celem wyprawy były drobne i średnie leszcze oraz płocie. Które o tej porze roku powinny pobierać przynęty. Niestety okazało się że tego dnia nad wodą panowały kiepskie warunku. Śluza była zamknięta, woda do tego opadła a ryby jakie poławiałem to drobne płocie, leszcze, krąpie, sapy, certy, ukleje i bolenie. Nie wszystkie ryby oczywiście wkładałem do siatki ponieważ były nie wymiarowe ale wszystko wróciło z powrotem do wody. Myślę że nie jest to czas i pora na ten akwen. I lepiej będzie tam wrócić wczesną wiosną a teraz rozejrzeć się za jakąś grubą płocią na Kanale Żerańskim. Z tego co opowiadają miejscowi wędkarze łowiący tam praktycznie dzień w dzień w ostatnim okresie było bardzo kiepsko.

Ryby brały naprawdę małych rozmiarów. A na dodatek dosłownie tylko muskały przynęt. Co powodowało setki pustych zacięć. Oczywiście mógłbym założyć haczyk nr 20 czy 22 i podawać im po jednej pince ale nie miało to sensu. Ponieważ postanowiłem łowić bardziej selektywnie. I nadal liczyłem na jakiś bonus w postaci większego leszcza albo płoci. Niestety się nie udało. Ale przynajmniej nabrałem nowych doświadczeń i przetestowałem nową zanętę. Która tego dnia można powiedzieć że dopisała patrząc po wynikach innych wędkarzy.

W skład mieszanki na jaką byłem zmuszony łowić składało się kilka prostych produktów:

– 1kg Bułki tartej

– 1 kg Gliny Argile czarnej

– 200g Konopi zmielonych prażonych

– 50g Atraktora o zapachu migdała

– Szczypta Sweet Magic

– 0,5kg pelletu typu feede o smaku F1

Na początku do wiadra wsypałem wszystkie suche składniki nie wliczając tu pelletu. Następnie wszystko dobrze wymieszałem na sucho i powoli domoczyłem. Dodając na prawdę małe porcje wody ale bułka z gliną nie połączyła się w kluski hahah. Tak przygotowaną mieszankę odstawiam na 20 min. Dodałem do niej pelletu i razem przesiałem na sicie. Pellet od razu powpadał przez sito i opadł na dno wiadra. Natomiast sama zanęta się zbryliła i było trzeba ją dokładnie przecierać.Szczerze powiem że już dawno tak nie eksperymentowałem i przygotowywałem zanęty z tego co mam pod ręką. Ale jak widać jakoś się udało i nawet rybą to podpasowało. A co ciekawe na dwa pikery uzyskałem lepsze wyniki niż wędkarze łowiący na spławik. Mieszanka prezentowała się naprawdę fajnie. A więc jeśli macie okazje jechać na ryba a wszystkie sklepy wędkarskie są pozamykane. Nie ma czym się przejmować. Wystarczy trochę bułki tartej i atraktor.

………………………….  ………………………….

 

 

Autor /


Filip Podsiadły

Dodaj swoje komentarze

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. wymagane pola są zaznaczone *

THE METHOD FEEDER

GRUNT

SPŁAWIK

Inline
Inline