Method Feeder na komercji- Relacja z łowienia

Cześć, zapraszam Was do przeczytania krótkiej relacji z wyprawy na łowisko komercyjne u Szerszenia. Tym razem cel był prosty połowić dużą ilość ryb i odstresować się od rzeczywistości. Jak to się udało… Przeczytajcie sami 🙂

Łowisko które wybrałem to mały kameralny zbiornik położony w Starej Niedziałce niedaleko Mińska. Ryby jakie połowiłem tego dnia to karpie,  leszcze, liny jak i sporą ilość sumika karłowatego. Ryby nie były duże ale było ich sporo dlatego wszystkich nie fotografowałem.

Technika którą wybrałem była bardzo prosta… Postanowiłem łowić na dwa kije z dobrze Wam znaną metodą. Paraboliczne kije uzbroiłem w młynki z nawiniętą żyłkę główną 0,22 mm. Jako nasze koszyki użyłem podajników firmy Drennan i Guru. Przypon z gumkę wykonałem oczywiście własnoręcznie z żyłki 0,20mm oraz haczyka nr 10 i 12.

Jeśli chodzi o zanęty i przynęty to tym razem testowałem towar firmy MEUS. Który dał mi kilka na prawdę fajnych ryb. Z pelletów tego dnia rządził zdecydowanie Ananas. Natomiast z przynęt standardowo Truskawka oraz Hot Dragon.

Tego dnia złowiłem pewnie kilkanaście karpia, oraz duże ilości leszcza jak i sumika karłowatego. Jako mega bonus trafił się piękny lin. Który nie ukrywam był celem mojej wyprawy. Ryba złowiona na komercji nie cieszy aż tak jak z PZW ale od samego początku liczyłem że ten lin gdzieś się mi zaplącze. Jak widać pellet zanętowy o smaku ananasa zrobił robotę.

Do łowienia rozrobiłem sobie dwie a raczej trzy mieszanki pelleów firmy Meus. Pierwsza mieszanka była asem w jej skład wchodził sam pellet 2mm o smaku anansa. Druga mieszanka to połączenie pelletów kraba i ochotki. Trzecia mieszanka to również krab i ochotka ale dla testów dodałem do tego trochę Power Dipu o smaku brzoskwini i ananasa. Atraktor był na prawdę aromatyczny i nie wiem czy nie dodałem go za dużo… Co mogło spowodować odwrotny efekt od oczekiwanego. Po prostu gdy dip dostał wody to dawał ostro po nosie i prawdopodobnie trochę za dużo go nasypałem. Wiadomo na dużych wodach może nie miało by to aż takiego znaczenia. Ale akwen na którym łowiłem był bardzo płytki i kameralny. W metodzie tak to już jest trzeba kombinować aby łowić i wyciągać wnioski … 🙂

O skuteczności pelletu pikantna kiełbasa pisać chyba nie muszę… Firma Meus poszła w ten desen i  wypościła pellet o smaku Hot Dragon który również jest o smaku pikantno-rybim. Warto wspomnieć o tym że pellet z serii Spectrum ma dodatkowo posypkę która utrzymuje się na powierzchni pelletów i dodatkowo wabi ryby.

Pellet 2mm z seri Durus wymaga trochę czasu do odpowiedniego namoczenia. Ale za to nie robi się z niego paciaja. Jego struktura bardzo dobrze się trzyma a sam pellet jest bardzo twardy co moim zdaniem przy method feeder jest jedną z najbardziej pożądanych właściwości. Pellet po namoczeniu ma odpowiednią konsystencje i nie wymaga domoczenia. Jest to jeden z pelletów na rynku którego nie doklejam.

Autor /


Filip Podsiadły

2 komentarze

  1. Maks

    Ciekawe zdjęcia i opis. Jak zawsze wszystko dopracowane 😉 Pozdro 🙂

  2. Iwona Sobierajska

    Mój Mąż również jeździ czasami na komercję,aby odreagować… Wpisy czyta się zaciekawieniem co dalej…super.
    Pozdrawiam.

Dodaj swoje komentarze

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. wymagane pola są zaznaczone *

THE METHOD FEEDER

GRUNT

SPŁAWIK

Inline
Inline