Lekki feeder jesienią- Łowienie płoci w Kanale Żerańskim

Cześć, dzisiaj zapraszam Was do przeczytania krótkiego wpisu z ostatniej wyprawy nad kanał Żerański. Tym razem nad wodą nie byłem sam… Towarzyszył mi Tomek z kanału Wędkarski Challange oraz cała masa ludzi. Nad wodę wybraliśmy się w Niedziele przez co presja wędkarska była na prawdę duża. Jeśli chodzi o same ryby to nie były one jeszcze bardzo aktywne ale udało się nam coś złowić.

Na wstępie powiem kilka słów o moim łowisku. A więc tak Kanał Żerański to typowe zimowisko ryb… Od wielu lat ryby grupują się tam późną jesienią i zimują aż do wiosny. Sama woda jest bardzo atrakcyjna dla wędkarzy ale jednocześnie trudna. Nie każdy może tu łowić. Na pewno jest to zbiornik który potrafi nauczyć pokory nie jedne wytrawnego łowcę.

Pora jesienna jest dość specyficzna, woda się ochładza i daje znak rybą do żerowania. Teoretycznie w takich warunkach ryby powinny reagować na wszystko i bardzo agresywnie pobierać pokarm. Nic bardziej mylnego… Kanał Żerański rządzi się swoimi prawami. Niektóre odcinki kanału są oblegane dzień w dzień 7 razy w tygodniu. Przyjeżdżają tu tabuny wędkarzy. Często podczas fali brań aby zająć miejsce trzeba przyjechać na noc ponieważ w innym przypadku rano nie znajdziemy dogodnych miejsc. Jeśli chodzi o nęcenie to moim zdaniem jednym z obowiązkowych dodatków na tą wodę jest jokers podany w puszystej ziemi torfowej.

 Na kilka godzin łowienia przygotowuje sobie około ćwiartkę jokersa. Tym razem jokersa musiałem przetrzymać w domu pare dni więc zdecydowałem że go zamrożę. Jak widać dobrej jakości jokers po zamrożeniu i rozmrożeniu świetnie się prezentuje. Jedyny feler to to że do odmrożonego jokersa trzeba dodać trochę więcej rozpraszacza.

Będąc przy jokersie wspomnę trochę o przynętach. Moim zdaniem na wczesne pory czyli listopad nie ma potrzeby używania ochotki hakowej. Dla mnie utrudnia ona tylko łowienie i pobudza drobną płoć do fałszywych brań. Zwykła drobne czerwona pinka załatwia cały temat… Czemu akurat czerwona? Ponieważ przypomina płocią kolor ochotki i jokersa którymi nęcimy co moim zdaniem wpływa na ilość brań. Późną jesienią a nawet zimą w grudniu ochotka hakowa jest już wskazana. Duże ryby bardzo dobrze na nie reagują. Kolejną świetną przynętą oraz zarazem dodatkiem zanętowym na jesienne leszcze z kanału jest drobny kaster powstały z pinki. Lechole za nimi przepadają a i płocie również nie pogardzą 🙂

Jeśli chodzi o zanętę to nie ma tu nic wymyślnego. Na cały dzień łowienia przygotowuje sobie 1kg spożywki płociowej do której dodaje trochę gliny dable line oraz ziemi torfowej. Ilość gliny i ziemi zależy od pory roku im później tym więcej. Zanęty płociowe charakteryzują się dużą ilością soli dlatego nie dodaje do niej jokersa. Rozproszonego jokersa podaje zaś w samej ziemi Torfowej. Nieraz wczesną jesienią dodatkowo ziemię dopalam jakimś atraktorem ale tylko takim który nie zawiera soli i innych składników które mogły by zaważyć na jakości mojego jokersa który jest bardzo delikatny.

Koszyki nabijam samą ziemią z jokersem albo robię mixy. Czyli na początku nabijam koszyk zanętą, w środek daje porcje ziemi z jokersa i końcówkę zalepiam znowu spożywką.

Sam zestaw jest bardzo banalny. Żyłka główna 0,18mm. Czemu tak grubo? Ponieważ zestaw zawsze klipsuje i wolę mieć zawsze więcej zapasu mocy. Do takiego łowienia spokonie wystarczyła by nam żyłka 0,16mm ale ja używa swoich pikerów również do połowów linów z dalszego dystansu. Na żyłce główne zawiązuje pętlę do której środka przewlekam systemik z agrafką z krętlikiem. Kolejnie bez żadnych kombinacji dowiązuje 5ocm przypon węzłem pętla w pętle. Przypon wykonany jest z cienkiej żyłko o średnicy od 0,08mm do 0,10mm. Sam haczyk to kwestia gustu ja jesienią używam tylko czerwonych haków z wydłużonym trzonkiem w rozmiarach od 22 do 16. W tak przygotowanym zestawie nic nie ma prawa nam się splątać szczególnie gdy użyjemy koszyków zademonstrowanych na zdjęciu.

Jeśli chodzi o wędkę to do łowienia na kanale używam naprzemiennie dwóch kijów. Pierwszy to Browning Sphere Bomb a drugi to Garbolino Precision. Oba kije posiadają bardzo delikatne szczytówki po 0,5oz. Niestety jesienne łowienie na kanale wiąże się z dużą ilością brań i częstym przerzuceń przy czym chwila nieuwagi może skończyć się złamaną szczytówką która kosztuje ponad 100zł.

Jeśli chodzi o koszyki to najlepiej aby nie były one za duże… Im lżej tym lepiej im mniejsza powierzchnia i mniej zamieszania pod wodą tym częstotliwość brań jest większa. Ja używam koszyków do dalekich dystansów drennana w wersji small lub medium. Jeśli chodzi o obciążenie to moje koszyczki mają po 20g ale to tylko dlatego że lżejszych w ofercie nie ma.

Haczyków używam różnych ale zawsze o określonym kształcie o wydłużonym trzonku i małym łuku kolankowym oraz w kolorze czerwonym. Najczęściej łowię na przypony długości 5ocm które przechowuje w portfelu Trapera. Na jednym wypadzie niekiedy wymieniam po 10 przyponów. Ponieważ często się gną, tępią oraz zaplątują i zahaczają w szuwary oraz ubrania.

Oprócz haczyków bardzo istotą sprawą jest żyłka. Musi ona być miękka oraz cienka. Ja preferuje wszystkie żyłki z oznaczeniem Soft. Jeśli chodzi o średnicę to łowię na żyłki od 0,08mm do 0,10mm. Jedną z moich ulubionych żyłek jest Drennan Supplex 1,7lb czyli przeliczając na średnicę 0,93mm. 

Podstawą na kanale to dobry długi i lekki podbierak podbierak. Ja używam sztycy Mavera z małym lekkim koszem Lorpio. idealne połączenie na kanałowe łowienie 🙂

Wypuszczanie ryb z tego wypadu 

   

Filmik który nagrał Tomek tego dnia

Autor /


Filip Podsiadły

3 komentarze

  1. Jakub

    Najlepsza strona! Często ja odwiedzam, dużo ciekawych artykułów! Polecam!!!

  2. ocp

    Fajny tekst, ciekawie napisane

  3. Franek

    Warto wyposażyć się w odpowiedni sprzęt, który posłuży nam na dłużej. Nie trzeba wydawać od razu majątku. Można znaleźć fajny sprzęt w rozsądnej cenie w dobrym sklepie.

Dodaj swoje komentarze

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. wymagane pola są zaznaczone *

THE METHOD FEEDER

GRUNT

SPŁAWIK

Inline
Inline